1 2 3
 
AKTUALNO¦CI
Łowicka przygoda pod Krakowem


Co takiego ma w sobie diecezja łowicka? I dlaczego Papież Franciszek może być dumny z Młodzieży łowickiej? Czyli kilka słów o fenomenie Miasteczka Łowickiego pod Krakowem i o zastępie Aniołów, który podtrzymuje i przekazuje wiarę.

Kiedy spytamy ks. Tomasza Staszewskiego – jednego z realizatorów całego „zamieszania” sk±d zrodził się pomysł na stworzenie dzieła jakim było Miasteczko – usłyszymy, że od Ducha ¦więtego. Tak, to prawda. Nic nie rodzi się bez pomocy z Nieba, ale to ludzkie ręce stworzyły z pola kukurydzy prawdziw± metropolię. Miasteczko Łowickie pod Krakowem to pole namiotowe, które powstało dzięki gospodarzom: Państwu Plata, którzy ust±pili miejsca Siewcy Słowa. Tego lata na polu w ¦ledziejowicach zamiast zboża zebrano prawdziwe plony Wiary, Nadziei i Miło¶ci wyrażanych w zwykłych codziennych uczynkach Miłosierdzia.

Miejsce to mogło funkcjonować dzięki ludziom, którzy na co dzień słuchaj± i wypełniaj± słowa Jezusa. „Byłem głodny, a dali¶cie mi je¶ć, byłem spragniony, a dali¶cie mi pić (…) Wszystko, co uczynili¶cie jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie¶cie uczynili” Mt 25, 34-41. Miasteczko Łowickie pod Krakowem na tydzień stało się domem dla ponad 700 młodych osób i, co najważniejsze, miejscem, w którym mogli¶my spotkać Chrystusa. Kaplica, w której każdy odnajdywał spokój, ciszę i oddawał swoje troski Najwyższemu, scena, na której odbywały się Eucharystie codziennie gromadziła tłumy, Księża, którzy byli z młodymi nigdy nie odmówili sakramentu pojednania czy zwykłej rozmowy. Na polu namiotowym mieszkańcy mogli znaleĽć co¶ nie tylko dla ducha, ale też dla ciała. Zastęp Aniołów w postaci osób, które posługiwały w tzw. Kwaterce dbały codziennie o nasze wyżywienie – ciepłe posiłki i prowiant na ¶niadania, kolacje.  Tych Aniołów było znacznie więcej – to także lekarze, ratownicy medyczni, strażacy, ochroniarze, osoby pomagaj±ce w utrzymaniu porz±dku czy dbaj±ce o o¶wietlenie, którzy byli z młodzież± przez cały czas w Miasteczku. Ci Aniołowie to wspaniali ludzie, którym po prostu „chce się” zmieniać rzeczywisto¶ć i realizować projekt, na który nie porwała się żadna inna diecezja w Polsce.

Ta inicjatywa to fenomen. Diecezja łowicka jako jedyna „wybudowała” własne Miasteczko, by być razem podczas najważniejszych wydarzeń ¦DM. Ilo¶ć osób, która zdecydowała się wyjechać do ¦ledziejowic pokazuje jak odważna i gotowa do niesienia wiary jest Młodzież łowicka. Kto „normalny” zgodziłby się spędzić tydzień w szczerym polu, stoj±c w kolejce do kabin prysznicowych i ToiToi lub czekaj±c na wydanie ciepłego posiłku? Ale łowicki temperament musiał zaistnieć pod Krakowem. To wła¶nie łowicka Młodzież jest przykładem na to, jak wypełniać pro¶bę Papieża Franciszka, by nie być „nudnym kanapowcem”. Ruszyli specjalnie wynajętym poci±giem o nazwie HOREB, by przez tydzień ewangelizować siebie i innych, nie¶ć wiarę w±tpi±cym, nadzieję zrezygnowanym, miło¶ć oziębłym i przebaczenie winnym oraz rado¶ć smutnym. Założyli sportowy strój i ruszaj± w ¶wiat. Bez w±tpienia s± siewcami nadziei.

Powodów, dla których powstało Miasteczko jest kilka. Do najważniejszych należ±: integracja diecezji, koszty, czas. Integracja diecezji – w wydarzeniach uczestniczyło ¶rodowisko młodych zwi±zanych z ¦DM z całego terenu diecezji. Koszty – Miasteczko Łowickie pozwalało na znaczne obniżenie ceny „pakietu pielgrzyma” w porównaniu z ofert± krakowsk±. Czas - na miejsce głównej celebry papieskiej ze swojego pola namiotowego w ¦ledziejowicach mieli niecałe 2 km. Kiedy pielgrzymi z całego ¶wiata zmierzali do Brzegów pieszo z pobliskich stacji kolejowych oraz tramwajowych, a niektórzy pieszo – z samego Krakowa – łowickie przespacerowało do swojego sektora w 30 minut. ¦ledziejowskie pole stanowiło także doskonał± „bazę wypadow±” na Kraków – niezależnie od warunków i transportu, młodzież uczestniczyła we wszystkich punktach programu ¦DM. „3 lata przygotowywali¶my się wspólnie do ¦DM więc zrozumiałe jest to, że spotkanie z Papieżem Franciszkiem też chcieli¶my przeżyć w tym gronie. Dzięki naszym Księżom i ludziom dobrej woli udało nam się tego dokonać” – podsumowuje wielu mieszkańców Miasteczka.

Miasteczko Łowickie to przykład na to, że nie ma rzeczy niemożliwych i je¶li czego¶ bardzo się chce to można to zrobić. To dzieło to przykład, który pokazuje, że trzeba wypełniać wolę Pana choćby niewiadomo jakich nakładów pracy ona wymagała. A przede wszystkim to pokazuje nam, że tylko dzięki Miłosierdziu wszystko może funkcjonować na najwyższym poziomie. Kto wie, czy nie powstanie Miasteczko Łowickie w Panamie?  A je¶li nie Miasteczko, to diecezja łowicka zatrzyma się chociażby na specjalnie wynajętym samolocie, który wyczarteruje od jaki¶ linii lotniczych. Je¶li tylko taka będzie wola Pana… Niezbadane s± wyroki boskie, ale je¶li otrzymamy od Niego pomysł to i z pewno¶ci± postawi przed nami ludzi, którzy pomog± nam w jego realizacji.

Tekst: Magdalena Gorożankin
Zdjęcia: Asia Antosik, Iza Grabowska, Dominik Grzelewski, Kuba Borkowski, Filip Psyk, Mariusz Lipiński, Michał Rogalski

Fotoalbumy > Łowickie miasteczko ¦DM

 

KDM news: diecezje


     
 

 Partnerzy serwisu